To ostatnia jak na razie książka z bohaterami ZYGAKA, MARIKI itd., ale jest prequlem. Cofamy się do początków kariery Ultry i podpatrujemy jak to się wszystko zaczęło. Pierwsza sprawa agentki jest tak szokująca, że będzie miała wpływ na całe jej życie. Chciałem więc tym samym poszukać odpowiedzi na pytanie – dlaczego Ultra jest taka, jaka jest. SERWAL podzielił Czytelników na dwie grupy. Od jednych dochodziły do mnie głosy naprawdę dającego wielką satysfakcję entuzjazmu, od drugich wyrazy szczególnego oburzenie na granicy wrogości. Ponieważ nigdy wcześniej żadna z moich książek nie polaryzowała ludzi do tego stopnia, nie za bardzo wiedziałem jak się w tym wszystkim znaleźć. Zdecydowałem więc by w związku z tym zamknąć buzię na kłódkę i poczekać. I tak sobie do dzisiaj czekam. Wrogość dotyczyła dość konkretnych rzeczy – przede wszystkim mocnych scen erotycznych (które akurat tutaj rzadko mają na celu rozrywkę, ale o tym za chwilę), brutalności (nie zgadzam się, ale szanuję tych, których to uraziło), oraz kpiny z Radia Maryja oraz Ojca Dyrektora (bez komentarza). Dziennikarze potraktowali sprawę spokojniej co przyjąłem z ulga bo zwykle miałem szczęście do recenzji (nie przypadkowo używam słowa „szczęście” bo naprawdę widziałem już wielokrotnie w prasie totalnie zjechane, a zdaniem ogromnych rzesz Czytelników wspaniałe książki napisane w tym kraju). Myślę, że mamy w Polsce surowych, ale w większości raczej znających się na rzeczy krytyków literackich, choć często ich zdanie różni się dość zdecydowanie od poglądu zwykłych Czytelników. To wolny kraj, mają prawo. Zdarzył się jednak zabawny wyjątek. Pewna pani z jakiegoś lewicowego (!) tygodnika odpaliła taki artykuł o tej powieści, że jeszcze do dzisiaj u wielu wywołuje spazmy śmiechu. Recenzja była „prawie krytyczna”, ale oczywiście nie to jest tu najważniejsze. Autorka stwierdziła odkrywczo, że w książce jest „za dużo złych kobiet!” (o tyle to ciekawe, że z tego co pamiętam wśród głównych postaci jest ich w ogóle tylko dwie, z czego jedna to Ultra, a więc zdecydowanie nie czarny charakter), poza tym – „za dużo trupów” (co jest szczególnie nowoczesną uwagą, biorąc pod uwagę, że SERWAL to kryminał) i „w ogóle za dużo przemocy i za dużo wszystkiego” (już to gdzieś słyszałem, chyba u kandydata na prezydenta Białegostoku pana Kononowicza. On to bowiem zadecydował w czasie swojej słynnej kampanii wyborczej, spróbuję zacytować dokładnie, że najlepiej „żeby nie było picia, palenia i żeby w ogóle nie było niczego”). Nie wiem czy można było napisać głupiej, w każdym razie to raczej nie lada wyczyn. Mówiąc już poważniej, w Serwalu zrezygnowałem z formalnych czy gatunkowych eksperymentów. Ta powieść to po prostu psychologiczny kryminał, który jest w miarę możliwości jak najdokładniejszą analizą psychiki seryjnej morderczyni. Służą temu trzy zastosowane tu metody – opowieść narratora, dziennik, może lepiej: pamiętnik głównej bohaterki, oraz wiersze jej autorstwa, tak naprawdę napisane przez Emilię Czechowicz. Udało się czy nie – sami osądźcie. W każdym razie brutalność, mocny erotyzm i zdaniem niektórych czasem okrutne sceny mają tylko jeden cel – jak najuczciwsze oddanie tematu. Tu ponury Roman nie tylko nie poleciłby tej lektury, ale po kilku pierwszych stronach padłby na zawał, więc zdecydowanie nie polecamy mu tej lektury. Od redaktora: Wika – studentka weterynarii, dobrze zapowiadająca się, zdolna poetka - czekając na powrót do domu swojej przyjaciółki, z którą wynajmuje mieszkanie doznaje silnego ataku lękowo – depresyjnego. Mimo, że jest świadoma choroby na jaką cierpi od pewnego czasu, każdy następny atak przeraża ją coraz bardziej. Szukając ucieczki, nie wierząc w skuteczność leków - pisze wstrząsający dziennik (przewijający się przez całą powieść), oraz wiersze będące próbą odpowiedzi na nigdy nie odgadnione pytania dotyczące źródeł najskrytszych ludzkich lęków. Ultra – studentka ostatniego roku resocjalizacji, zwerbowana przez znanego już z MARIKI I ZYGZAKA pułkownika Krentza, odbywa szkolenie w jego agencji przygotowując się do przyszłego zawodu – agentki specjalnej tajnych służb państwowych. Dla Wiki, nieświadomej tego kim naprawdę jest jej najbliższa przyjaciółka - to zwykła studentka, choć darzona przez nią wyjątkowym uczuciem, być może wykraczającym nawet poza przyjaźń. Obie dziewczyny żyją pod jednym dachem, wspierając się nawzajem, dzieląc między siebie zwykłe codzienne życie, kryjąc jednak swoje największe tajemnice. Jak to się zaczyna?